Witajcie...
Dzis jest bardzo fajny dzien dla naszej rodzinki... 4 lata temu bylam na porodowce i o godzinie 20.24 przyszedl na swiat nasz kochany synek Oliwier. To byla wspaniala chwila dla nas. Z mezem nie moglismy sie doczekac, tej naszej kruszynki, a jednoczesnie martwiac sie o nasza coreczke Kinge, ktora zostala wtedy pod opieka naszej kolezanki Asi D. (dziekuje Ci kochana za te pomoc). Na szczescie narodziny naszego dziecka przebiegly dosc szybko i sprawnie...:)
no dosc tych wspomnien... a teraz czas pochwalic sie Wam stronka, jaka ostatnio zrobilam moim trzem aniolkom:

ta stronka pochodzi z pieknego kitu Orange Tea by Novaczka Designs, ten zestaw jest naprawde niesamowity, piekne, cieple kolorki a i elementy sa cudniaste... goraco polecam:)

aa i zapraszam na
bloga po mala niespodzianke:)